Jędrzej Kitowicz: Kronikarz sarmackiej Polski i jego kieleckie ślady
pamiętnikarz wojskowy
służył w garnizonie kieleckim w XVIII w.
pamiętnikarz wojskowy
służył w garnizonie kieleckim w XVIII w.
Jędrzej Kitowicz (1728–1804) to jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiego piśmiennictwa XVIII wieku, autor monumentalnego dzieła Opis obyczajów za panowania Augusta III. Choć w powszechnej świadomości funkcjonuje przede wszystkim jako wnikliwy obserwator upadającego społeczeństwa szlacheckiego, jego biografia jest fascynującą mozaiką ról: od żołnierza i dworzanina, przez księdza, aż po historyka-amatora o niezwykłym darze obserwacji. Mniej znanym, a niezwykle istotnym epizodem w jego życiu był pobyt w Kielcach, gdzie jako młody człowiek służył w garnizonie, chłonąc atmosferę prowincjonalnego miasta, która później stała się częścią jego literackiego uniwersum. Niniejszy tekst stanowi próbę rekonstrukcji losów człowieka, który z niezwykłą precyzją utrwalił dla potomnych obraz Polski, jakiej już nie ma.
Jędrzej Kitowicz urodził się w rodzinie szlacheckiej, choć nie należała ona do magnackich elit, co pozwoliło mu na zachowanie dystansu wobec opisywanych przez siebie warstw społecznych. Jego korzenie wywodzą się z drobnej szlachty wielkopolskiej. Choć szczegółowe dane dotyczące jego przodków są skąpe, wiadomo, że dom rodzinny był miejscem, w którym kultywowano tradycyjne wartości sarmackie, ale nieobce były mu również problemy ekonomiczne typowe dla ówczesnej szlachty zagrodowej. Wychowanie w duchu katolickim oraz wczesny kontakt z realiami życia dworskiego i wojskowego ukształtowały jego późniejszy, nieco sceptyczny stosunek do świata.
Jędrzej Kitowicz przyszedł na świat w 1728 roku. Dokładna lokalizacja jego narodzin jest przedmiotem sporów historyków, jednak najczęściej wskazuje się na Wielkopolskę. Jego dzieciństwo przypadło na czasy saskie – epokę pełną przepychu, ale i politycznego marazmu. Wczesne lata życia Kitowicza nie są dobrze udokumentowane w źródłach, co zmusza badaczy do polegania na jego własnych wspomnieniach i analizie drogi zawodowej. Wiadomo jednak, że młody Jędrzej szybko musiał zmierzyć się z koniecznością samodzielnego utrzymania się, co pchnęło go w stronę kariery wojskowej, a później duchownej.
Edukacja Kitowicza nie była typowa dla ówczesnych elit intelektualnych. Nie odebrał on starannego wykształcenia uniwersyteckiego w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Jego „szkołą” było życie: służba w wojsku, przebywanie na dworach magnackich oraz późniejsza formacja kapłańska. Uczył się od życia, obserwując mechanizmy władzy, intrygi dworskie i codzienne zwyczaje ludzi różnych stanów. Ta „szkoła życia” okazała się jednak cenniejsza niż niejeden traktat filozoficzny, gdyż pozwoliła mu wykształcić unikalny styl pisarski – bezpośredni, soczysty, pełen anegdot i konkretów, które dziś stanowią bezcenne źródło historyczne.
Kariera Jędrzeja Kitowicza była niezwykle barwna i pełna zwrotów akcji. Rozpoczął ją od służby wojskowej, co było typową drogą dla szlachcica bez wielkiego majątku. To właśnie w tym okresie trafił do Kielc. Po zakończeniu przygody z wojskiem, Kitowicz zdecydował się na wstąpienie do stanu duchownego. Przyjął święcenia kapłańskie, co zapewniło mu stabilizację finansową i pozycję społeczną. Jako ksiądz pełnił różne funkcje, m.in. był kapelanem i proboszczem. Jednak to nie praca duszpasterska przyniosła mu sławę, lecz jego pasja pisarska. Przez lata gromadził materiały, obserwacje i wspomnienia, które później przelał na papier, tworząc dzieła będące dziś fundamentem wiedzy o obyczajach XVIII-wiecznej Polski.
Najważniejszym dziełem Jędrzeja Kitowicza jest bez wątpienia „Opis obyczajów za panowania Augusta III”. To książka, która zrewolucjonizowała polską historiografię, odchodząc od suchych opisów bitew i dat na rzecz analizy życia codziennego, mody, kuchni, religijności i stosunków społecznych. Innym istotnym dziełem jest „Pamiętnik, czyli Historia polska”, obejmująca czasy panowania Augusta III i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Kitowicz pisał z perspektywy świadka, często krytycznego, nie stroniąc od opisywania wad narodowych, pijaństwa, kłótliwości szlachty czy upadku moralnego duchowieństwa. Jego styl jest niezwykle plastyczny, co sprawia, że lektura jego tekstów nawet po ponad dwustu latach pozostaje fascynująca.
Jako osoba duchowna, Jędrzej Kitowicz nie założył rodziny w tradycyjnym sensie. Jego życie prywatne było ściśle związane z jego obowiązkami kapłańskimi oraz kręgiem znajomych, wśród których byli zarówno przedstawiciele szlachty, jak i mieszczaństwa. Nie był postacią odizolowaną od świata; wręcz przeciwnie, był człowiekiem niezwykle towarzyskim, co pozwalało mu na zbieranie materiałów do swoich kronik. Jego życie codzienne wypełniały lektury, pisanie oraz liczne podróże, które podejmował w ramach swoich obowiązków służbowych. Był człowiekiem o szerokich horyzontach, który potrafił dostrzec ironię w codziennych sytuacjach.
Związek Jędrzeja Kitowicza z Kielcami jest jednym z najbardziej intrygujących wątków w jego biografii. W XVIII wieku Kielce były miastem biskupim, ważnym ośrodkiem administracyjnym i wojskowym. Kitowicz służył tu w garnizonie, co pozwoliło mu poznać specyfikę życia w tym mieście. Choć w swoich pismach nie poświęca Kielcom całych rozdziałów, to jednak atmosfera kieleckiego garnizonu, relacje między żołnierzami a mieszczanami oraz specyfika życia w mieście podległym władzy kościelnej, bez wątpienia wpłynęły na jego postrzeganie świata. Kielce były dla niego poligonem doświadczalnym, gdzie uczył się „czytać” polskie społeczeństwo. Pobyt w tym mieście był dla niego czasem formacji, w którym zderzył swoje młodzieńcze ideały z brutalną rzeczywistością służby wojskowej.
Kitowicz był człowiekiem pełnym sprzeczności. Z jednej strony był głęboko wierzącym księdzem, z drugiej – bezlitosnym krytykiem zepsucia w Kościele. Jego opisy uczt, strojów i zabaw sarmackich są tak szczegółowe, że do dziś stanowią główne źródło dla rekonstruktorów historycznych. Ciekawostką jest fakt, że przez długi czas jego dzieła krążyły w odpisach, a pełne wydania ukazały się dopiero długo po jego śmierci. Był on również człowiekiem o bardzo ostrym języku – nie oszczędzał nikogo, od magnatów po prostych żołnierzy, co czyni jego zapiski niezwykle autentycznymi i „żywymi”.
Największą kontrowersją wokół osoby Kitowicza była jego bezkompromisowość. Jego opisy obyczajów szlacheckich były przez wielu współczesnych mu uważane za przesadzone lub wręcz szkalujące stan szlachecki. Krytycy zarzucali mu brak obiektywizmu i skupienie się na negatywnych aspektach życia. Jednak z perspektywy czasu to właśnie ta „nieobiektywność” – czyli subiektywne, ale niezwykle wnikliwe spojrzenie – stała się jego największym atutem. Kitowicz nie pisał historii „ku pokrzepieniu serc”, lecz ku przestrodze, co w czasach rozbiorów było postawą odważną i niepopularną.
Jędrzej Kitowicz nie otrzymał za życia żadnych oficjalnych nagród czy odznaczeń – w XVIII wieku system ten wyglądał zupełnie inaczej niż dzisiaj. Jego „nagrodą” stała się pamięć potomnych. W czasach współczesnych jest uznawany za jednego z najważniejszych polskich pamiętnikarzy. Jego nazwiskiem nazywane są ulice w różnych miastach Polski, a jego dzieła są obowiązkową lekturą dla każdego historyka zajmującego się epoką saską. Jest postacią, która doczekała się licznych opracowań akademickich, a jego wkład w polską kulturę jest niepodważalny.
Jędrzej Kitowicz zmarł w 1804 roku. Jego śmierć zamknęła pewną epokę w polskim piśmiennictwie. Dziś pamięć o nim jest żywa dzięki jego dziełom, które są nieustannie wznawiane i analizowane. Jego wpływ na polską literaturę i historiografię jest ogromny – to on nauczył nas patrzeć na historię przez pryzmat codzienności. Choć fizycznie nie ma go wśród nas od ponad dwustu lat, jego „Opis obyczajów” wciąż żyje, kształtując nasze wyobrażenie o dawnej Polsce. Kielce, w których służył, pamiętają o nim jako o jednym z wielu twórców, którzy przez to miasto przeszli, zostawiając po sobie ślad w polskiej kulturze narodowej.